Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz nie żyje. Został zamordowany przez Stefana W. podczas 27. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku. Paweł Adamowicz został trzy razy pchnięty nożem, kiedy stał na scenie podczas „Światełka do nieba” wieńczącego zbiórkę pieniędzy WOŚP. Prezydent Gdańska przeszedł 5-godzinną operację, po której pozostawał w bardzo ciężkim stanie. Pomimo wysiłków lekarzy, Adamowicz zmarł z powodu niewydolności wielu narządów uszkodzonych w czasie ataku. Miał 54 lata. Z prezydentem nie zdążyła się pożegnać jego żona, która przebywała poza granicami Polski.

Jerzy Owsiak rezygnuje ze stanowiska szefa WOŚP