38-letni bełchatowianin przywłaszczył sobie kartę płatniczą. Postanowił, że za swoje zakupy zapłaci znalezioną kartą.
Płacenie cudzą kartą zbliżeniową to kradzież z włamaniem. Teraz nieuczciwy znalazca karty płatniczej stanie przed sądem. Grozi mu kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

19 marca 2018 roku mieszkanka powiatu bełchatowskiego poinformowała policję o zagubieniu karty płatniczej. Podała, że karta ta prawdopodobnie wypadła jej z kieszeni kurtki. Już następnego dnia zorientowała się, że z jej konta zniknęło blisko 300 zł. Jak się później okazało nieuczciwy znalazca zatrzymał kartę i przy jej wykorzystaniu dokonał 14 zbliżeniowych transakcji płatniczych. Kiedy karta przestała być aktywna, wyrzucił ją i zapomniał o sprawie. Policjanci docierali do świadków w miejscach gdzie dokonano płatności oraz zabezpieczali nagrania z kamer monitoringu. Ustalili rysopis sprawcy, jednak wówczas jakby zapadł się pod ziemię. Na nowy trop w tej sprawie kryminalni wpadli w grudniu 2018 roku i kwestią czasu było zatrzymanie sprawcy. Rankiem 3 stycznia 2018 roku kryminalni zatrzymali typowanego mężczyznę w miejscu jego zamieszkania. Nie krył zaskoczenia. Przyznał się do posługiwania znalezioną kartą płatniczą. Usłyszał już zarzuty kradzieży z włamaniem. Jest to przestępstwo, za które grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.   

Policjanci przypominają aby być ostrożnym korzystając z płatności elektronicznych i właściwie zabezpieczać karty płatnicze. Ich utrata bardzo szybko może zostać wykorzystana przez nieuczciwych znalazców. Ważne jest aby na bieżąco kontrolować stan swojego konta, a w przypadku pojawienia się w historii transakcji takich, których nie dokonaliśmy, natychmiast należy poinformować bank oraz zastrzec swoją kartę.